• bullet
  • Rejestracja
  • bullet
Artykuły: Zło...

Nawigacja

Złoty wiek



Złoty wiek




Ruszamy do Litwy, gdzie głd niezmierny już od lat czterech i wszelkie bydło wypadł- donosił w marcu 1544r. sekretarz krlewski Stanisław Grski wczesnemu biskupowi warmińskiemu janowi Dantyszkowi. – drobnej szlachty i kmieci nie znajdziesz żadnego zboża, lecz spichlerze krlowej [Bony] i możnych panw pełne są. Z tych oni, opychając swoich, zamorskim ludziom wysoką cenę przedają. Nieszczęsne ubstwo głodem przyciśnione żywić się musi plewami, słomą, żąłędźmi, a nieraz i własną wolność przedawać […] Tymczasem młody krl [Zygmunt August] z największą na Litwie żyje rozrzutnością, co tydzień wydaje 1000 florenw [złotych polskich], co dzień biją na kuchnią wołu dużego, na dwr 18 krw, piwa beczek 30, miodu 30. Porw, selerw, tyleż kapusty, rzepy i soli. Owsa korcy 400, nie liczemy w to korzeni, wina i tym podobnych. Owies, siano i inną żywność zwozić muszą wieśniacy o 30, 40 i 50 mil z wielką stratą ludzi i dobytku. Kiedykolwiek gniew boski pomści się za to.

Ten fragment listu jest niezwykle instruktywny. Jak w zwierciadle odbija się w nim wiele skomplikowanych problemw gospodarczo – społecznych złotego wieku: uzależnienie sytuacji ekonomicznej kraju od produkcji zboża, i wahania tej produkcji, związane z klęskami elementarnymi (nieurodzaj, epidemie), ogromne zrżnicowanie stopy życiowej, rozrzutność grnych warstw społeczeństwa. Nie tylko bowiem dwr krlewski błyszczał wystawnością. Za jego przykładem szli magnaci,a także szlachta, ciągnąca ze swych folwarkw niemałe zyski. Problem szlacheckiego folwarku budził żywe spory wśrd historykw. Oskarżano go o podcięcie gospodarki chłopskiej, przypisywano winę za upadek miast, w rozwoju folwarku doszukiwano doszukiwano się praprzyczyny rozbiorw w XVIII wieku. Ostatnie badania wskazują, że w początkowym etapie, folwark oznaczał pewien postęp gospodarczy. Szlachta powiększała jego ziemie nie tylko zagarniając gospodarstwa chłopskie i mająteczki sołtysw, ale karczowała lasy, zaorywała nieużytki i łąki. Oczywiście czyniła to rękami chłopw, niemniej obszar pl uprawnych powiększał się dość szybko; w Koronie tylko pod koniec XVI w. przybytek w obliczają historycy na 15%. Obok powiększania rozmiarw folwarku następowała intensyfikacja produkcji, polegająca na troskliwszej, bardziej przemyślanej gospodarce. Właściciel folwarku, zwłaszcza niewielkiego, często osobiście poświęcał sporo czasu na dozorowanie robt, wychodząc z założenia, iż pańskie oko konia tuczy. Toteż folwark szlachecki był bardziej dochodowy niż zarządzane przez wynajętych ekonomw lub trzymane przez dzierżawcw majątki magnatw.

Przeciętny folwark szlachecki w XVI wieku ocenia wspłczesny nam znawca zagadnienia Andrzej Wyczański na 60-80 ha pl uprawnych, nie licząc lasw, łąk itd. Zabudowania folwarczne wyglądały zwykle porządnie, choć były drewniane; obok stajni, obr, chleww stały wśrd nich obszerne stodoły, szopy na narzędzia oraz spichlerze przeznaczone do magazynowania ziarna. Hodowla rozwijała się raczej skromnie, ale z reguły trzymano na folwarku kilkanaście sztuk bydła (krowy, woły), trochę świń, owiec i drobiu. Własnych koni roboczych nie było dużo, na ogł obowiązek dostarczania ich ciążył na chłopach z okolicznych wsi w ramach przymusowego dorobku dla pana.

Każdy prawie folwark miał trochę czeladzi: najemnych parobkw i dziewek, mieszkających w izbie czeladnej i pracujących za wikt, czasem odzież, oraz niewielkie wynagrodzenie pieniężne. Większość prac polowych wykonywali jednak bezpłatnie okoliczni chłopi.

Wyczański oblicza plony szesnastowiecznego folwarku na 7-9 kwintali żyt i pszenicy z 1 ha, 8-9 kwintali jęczmienia i 5-7 kwintali owsa. Oznaczałoby to zbir około 5 ziaren z 1 wysianego. Nie jest to zbyt wiele z punktu widzenia wspłczesnego rolnictwa, ale na wczesne warunki gospodarki trjpolowej niemało. Pozwoliło to zwiększyć wydatnie eksport zboża. Jeszcze przy końcu XV w. szło z Gdańska jedynie po kilka tysięcy łasztw (1 łaszt- ok. 2 tony) rocznie. W ciągu XVI w. wywz wzrsł do kilkudziesięciu tysięcy łasztw. Sumy uzyskane ze sprzedaży zboża , po potrąceniu zysku zagranicznego przez pośredniczącego w porcie gdańskiego kupca, szły do kieszeni właścicieli folwarkw.

Jak oblicza Andrzej Wyczański, jeden łan (ok. 16 ha) przynosił szlachcicowi w drugiej połowie XVI w. 35-55 wczesnych złotych polskich; dochd ze średniego folwarku (50-70 ha) kosztował więc rocznie w granicach od 175 do 385 złotych, co było dużą sumą, zwłaszcza że mieszkanie, opał i podstawowy wikt szlachcic miał zapewnione w ramach folwarcznej gospodarki.

Znaczne dochody uzyskiwane z folwarku łączyły się ze zmianą trybu życia szlachty, przekształcającej się w tym czasie z rycerstwa w ziemian. Miało to wpływ na budownictwo dworw i dworkw szlacheckich, na sposb ubierania się, poziom konsumpcji żywnościowej – słowem na całokształt życia codziennego warstwy społecznej.







Dawny średniowieczny dwr był jednocześnie strażnicą wojskową, ufortyfikowanym punktem oporu; zbudowany w czworobok, z wieżyczkami na rogach, o małych okienkach, otoczony palisadą, a często i fosą, pozwalał odeprzeć atak wroga. W XVI w. tego typu budownictwo występuje już tylko na kresach w wojewdztwach ruskim, podolskim, wołyńskim, narażonych na najazdy turecko – tatarskie. Szlachta w głębi Polski zażywa pokoju; dwr z obronnej strażnicy staje się po prostu wygodnym mieszkaniem i ośrodkiem administracji majątku ziemskiego. Był to zwykle drewniany budynek (choć zdarzyły się także murowane), kryty dachwką, u uboższej szlachty gontem czy nawet słomą, obszerny, wygodny, parterowy lub z dobudowanym pięterkiem, z gankiem, przecięty w połowie sienią. Obok kuchni, piekarni, mieścił sporo izb, większych i mniejszych, a także komr i alkierzy, służących jako sypialnie, magazyny do przechowywania odzieży, zapasw itp. Okna miały już niemal z reguły szyby szklane, pokoje ogrzewano przy pomocy kaflowych piecw, określanych często w źrdłach jako pstre, a więc zbudowanych z kafli kolorowych, pokrytych rysunkiem. Pstre bywały także skrzynie i szafy, płki, na ktrych ustawiano ceramikę, szkło, wyroby konwisarskie czy nawet srebrne puchary i talerze. Meble dębowe najczęściej, bogato rzeźbione, sprowadzano z Gdańska lub przynajmniej wzorowano na gdańskich. W zależności od stopnia bogactwa właściciela ściany dworu ozdabiały kobierce wschodnie i kosztowna broń, zwierciadła, obrazy, zegary; u uboższej szlachty rolę ozdb spełniały krajowe kilimy i barwnie tkane chusty, trofea myśliwskie, broń odziedziczona po przodkach.





Nie żałowała szlachta rwnież pieniędzy na stroje. Odzież szyto z miękkich sukien angielskich, ozdabiano zaś słynnymi koronkami brukselskimi. Dla żon i crek szlacheckich trudziły się tkaczki w dalekiej Holandii, produkujące cienkie, śnieżnobiałe płtna, dla nich barwili na rżne kolory włoscy farbiarze jedwab i atłasy. Krzywił się na owe cudzoziemskie wymysły Mikołaj Rej z Nagłowic (1505-1568):



Patrzże zasię na kształty, na rżne ubiory,

Na wymysły rozliczne, a na dziwne wzory:

Najdziesz Włocha własnego, by się tam urodził

Najdziesz, co po hiszpańsku drugi będzie chodził

Najdziesz go po husarsku, z koniem i piechotą,

By się tam miał urodzić z tak piękną ochotą;

Kiedy chce, Turczyn z niego, Moskwicin, Tatara…



Jakoż właśnie w wieku XVI wśrd rozlicznych wpływw i prądw niemałą rolę odegrały tatarsko-tureckie, przyczyniając się do powstania pysznego, mieniącego się wspaniałymi barwami staropolskiego stroju szlacheckiego, ktry z niewielkimi zmianami przetrwał aż po czasy oświecenia, a bywał noszony przy rżnych uroczystych okazjach jeszcze w XIX wieku.

Składały się nań obcisłe sukienne spodnie wypuszczane w buty (najczęściej z kolorowej skry, czerwone lub żłte) i lniana koszula. Na to wkładano żupan: długą suknię z wąskimi rękawami, zapinaną z przodu na gęste haftki lub guziki. Uboższa szlachta nosiła latem żupany lniane, białe zimą wełniane, szare lub innego ciemnego koloru. Zamożni szyli żupany z brokatu i jedwabiu, zapinali je na kosztowne, pozłociste guzy. Żupan opasywano szerokim, jedwabnym, tkanym wzorzyście pasem. Latem jako strj wierzchni służył szlachcicowi krtki9 kontusz, z rękawami rozciętymi, ktre zarzucano na plecy (tak zwane wyloty), zimą szuba, zwana bekieszą, podbita futrem lub inne sute okrycie. Klimat polski ubiorw ciepłych, stąd przestronność, fałdzistość i długość kroju szat wierzchnich, jak delie, hazuki, kopieniacki, czyli okopienie, burki, opończe, nasuwienie; stąd także potrzeba, a w dalszej konsekwencji zamiłowanie i zabytek w futrach najrozmaitszego rodzaju i pochodzenia, od barana do sobola- pisze znawca polskiego dawnego obyczaju, władysław Łoziński. Zamożniejsi obsypywali dosłownie w strj klejnotami, tak, iż błyszczał i mienił się wszystkimi kolorami tęczy. Bogato, futrem, pirami, biżuterią, przybierano rwnież czapki, ktra szlachta nosiła na mocno podgolonych, do końca XVI wieku, głowach. Jeszcze wspanialej prezentowała się broń.

Szabla była nieodłączną towarzyszką i kochanką szlachcica - pisze Łoziński - stroił ją też i ozdabiał jak kochankę. Inna była taż bron do boju, inna do stroju; za panem, ktry przypasał bogatą karabelę, chadzał wyrostek z drugą szablą, by ją podać zaraz, gdyby zaszła potrzeba użyć broni na serio. Nie dziw też, że szabla stała się przedmiotem zbytku […]

styl szabli zależał od krzywizny głowni i od formy rękojeści; do najbardziej popularnych należały obok zwykłej szabli jej cięższe jej odmiany- koncerz i pałasz. Jak kosztowne były te cacka, świadczą ceny niektrych egzemplarzy, dochodzące w XVI w. do kilkunastu tysięcy złotych polskich! Obsypywano klejnotami nie tylko szable, ale i czekany- rodzaj laski, podobnej do gralskiej ciupagi, ktre od XVI wieku stanowiły popularną, a straszliwą broń szlachty.

W porwnaniu męskiego strj kobiecy był strasznie skromniejszy, choć w oglnych zarysach na nim się wzorował. Na suknie, składające się z marszczonych spdnic załączonych z obcisłym stanikiem zarzucały szlachcianki jako okrycie wierzchnie kontusiki, delie, szuby. Rodzaj zawoju z lekkiej materii, tak zwana podwika, okrywał głowę, osłaniając zarazem podbrdek i szyję. Zimą niewiasty nosiły kołpaczek, podobny do męskiej czapki.



Spore zmiany zaszły rwnież w sposobie odżywiania się szlachty w XVI w. w stosunku do poprzednich epok. Oczywiście nadal podstawę wyżywienia stanowiły produkty miejscowe, uzyskiwane z własnego gospodarstwa: mięso wołowe i wieprzowe, drb, ryby z pobliskiej rzeki czy stawu, nabiał, kasze i potrawy mączne, jarzyny z dworskiego warzywnika i owoce z własnego sadu. Nadal głwnym napojem było piwo przygotowane w dworskim browarze, stanowiące także podstawę licznych zup i polewek. Rwnocześnie jednak, dzięki ożywionemu handlowi z Zachodem, mogli właściciele folwarkw sprowadzać rżne luksusowe artykuły spożywcze z całego świata. Zamiast słodzić miodem, jak to było od dawna w zwyczaju, używano w tym celu coraz częściej cukru zakupionego w Gdańsku. Na szlacheckich stołach pojawiały się drogie wina węgierskie, francuskie i włoskie, pomarańcze, daktyle, rodzynki, ryż i migdały.



A nie masz tych przysmakw snać na wszytkim świecie,

Czego w Polszcze nie najdzie i [w] zimie i [w] i lecie,

A nie może tak drogo żadnej rzeczy cenić,

Aby Polak nie kupił; o pieniądze nam nic-



Przyganiał owym zbytkom Mikołaj Rej.

Cały ten dobrobyt szlachty byłby oczywiście niemożliwy bez wyzysku chłopa, bez jego pracy pańszczyźnianej. Ale do zubożenia wsi polskiej w wyniku folwarku miało dość nieco pźniej. Jeszcze przez cały wiek XVI chłopi, chociaż ich sytuacja ułożyła się tak niekorzystnie, żyli w swej masie raczej dostatnio, a w niektrych okręgach nawet zamożnie. Mimo przytwierdzenia do gleby byli ruchliwi, mimo ciężarw- przedsiębiorczy, mimo życia w małych, rozrzuconych wioskach- nie obojętni wobec nauki i kultury. Niewiele epok wcześniejszych mogło wydać swoich Klemensw Janickich- zauważa słusznie Andrzej Wyczański.

Większość chłopstwa stanowili nadal kmiecie, uprawiający role jedno- lub płłanowe, ktre pozwalały nie tylko wyżywić rodzinę, żywy inwentarz oraz odłożyć zapasy na siew, ale dostarczały pewnych nadwyżek towarowych. Wobec wysokich cen na produkty rolnicze, sprzedawał je chłop na pobliskim targu z dużym zyskiem. Niektrzy kmiecie byli tak zamożni, że wynajmowali do pomocy okresowo uboższych sąsiadw lub na stałe parobka bądź dziewczynę; mieli więc własną czeladź. Wyczański oblicza przeciętny dochd z łanowego gospodarstwa chłopskiego na 20-30 złotych polskich rocznie, co stanowiło sumę niemałą i pozwalało na zakup soli, narzędzi, odzieży czy wyrobw rzemieślniczych w pobliskim mieście.



chałupa kmieca była zbudowana głwnie z drewna, tak zwani gburzy, mieszkali w domach z pruskiego muru (drewniany szkielet wypełniony cegłą) lub w ogle nawet murowanych. Dach pokrywano gontam albo słomą, rozkład i ilość izb zależały od regionu i zamożności właściciela. Zdarzały się chałupy jednoizbowe, kurne, ale były tez domy z sienią i kilkoma izbami, z kominem i osobnymi pomieszczeniami w przybudwkach lub oddzielnych budynkach dla bydła i trzody. Inwentarze chłopskie z tego okresu wyliczają w wielu przypadkach liczne meble (stoły, stołki, ławy, skrzynie, nierzadko malowane), sporo pościeli, naczyń i ubrań.

Odzież szyto nie tylko z tkanin wyrabianych w domu, ale także z sukna i płtna zakupionego w mieście. Mężczyźni nosili spodnie i wyrzucaną na nie koszulę, często haftowaną, na to kaftan lub sukmanę sukienną, zimą kożuch. Kobiety ubierały się w marszczone, kolorowe spdnice, bluzki i obcisłe staniki; stroje odświętne zdobiono haftem, koronkami. Zarwno więc warunki mieszkaniowe, jak ubranie poprawiły się znacznie, podobny postęp dokonał się w zakresie wyżywienia, ostatnie badania Wyczańskiego dowiodły, że wieś polska w XVI w. odżywiała się dostatnio i kalorycznie (dużo kasz, potraw mącznych i piwa; rośliny strączkowe i nabiał zastępowały niedobr mięsa). Oczywiście zdarzały się okresy głodu, w wypadku nieurodzaju, epidemii, powodzi i innych tego rodzaju klęsk, nie trwały jednak one z reguły długo. Systematyczne niedożywienie miały przynieść stulecia następne.



Tak więc zrozumiałym się staje, dlaczego nie doszło w Polsce w XVI w. do buntw chłopskich, mimo że rozwijał się folwark i rozpoczynała era wtrnego poddaństwa. Walka klasowa przejawiała się w tym czasie głwnie w zbiegostwie, stanowiącym klapę bezpieczeństwa w momencie ostrzejszych konfliktw. Chłop nadmiernie wyzyskiwany przez pana, porzucał gospodarkę i uciekał z rodzinnej wsi. Najczęściej wędrował na rozległe obszary kresw, gdzie zaludnienie było rzadkie i nie przyglądano się zbyt dokładnie przybyszowi. Takich właśnie zabiegw, ktrzy zamiast osiąść na nowych gospodarstwach, utworzyli zbrojny, odział poprowadził w roku 1492 na Pokuciu do walki ze szlachtą niejaki Mucha. Bunt Muchy to jedyny antyfeudalny zbrojny ruch chłopski w Rzeczypospolitej przed siedemnastym stuleciem, a ponadto- jak wykazują ostatnie badania- reprezentowany przez hospodara mołdawskiego.

Miasto odsunięte od wpływu na życie polityczne, a także stopniowo ograniczane w możliwościach prowadzenia handlu (szlachta wolała sama spławiać zboże do Gdańska i tam kupować zagraniczne towary), przeżywały w XVI w. ostatnie dziesięciolecia pomyślności. Mimo że przypływ ludności ze wsi był już utrudniony, liczba mieszkańcw miast rosła. Poznań, ktry w XV wieku zamieszkiwało 4000 ludności, w połowie XVI w. stulecia miał ok. 15 000- 16 000. w tym czasie w Krakw zbliżał się do 20 000, a Wrocław i Gdańsk już przekroczyły tę liczbę. Rozwijała się Warszawa, osiągając w 1564 roku ok. 10 000 mieszkańcw. Pod koniec stulecia zaludnienie Warszawy uległo podwojeniu. Tutaj też niebawem, bo w latach dziewięćdziesiątych XVI w., przenieść się miał wraz z dworem krlewskim i w miarę coraz częstszego zwoływania sejmw do Warszawy, ośrodek życia politycznego kraju.

Pewne mieszczańskie rodziny dochodziły do znacznych bogactw, jak na przykład krakowscy Bonerowie, warszawscy Baryczkowie czy słynny na całym Mazowszu, a także poza granicami kraju, Melchior Walbach. Niestety wzbogacenie niemal z reguły kończyło się staraniem o nobilitację i przejściem do szeregw szlachty. W ten sposb miasta traciły najzamożniejszych i najenergiczniejszych swych obywateli.

Dorabiali się majątkw nie tylko kupcy. Nieźle powodziło się jeszcze w owym czasie niektrym rzemieślnikom. W sukiennictwie i wielu innych gałęziach rzemiosła pojawiał się nakład, system organizacji produkcji polegający na dostarczaniu wolnym chałupinkom przez przedsiębiorcę (nakładcę) surowca, a czasem także narzędzi,i odbieraniu przez niego gotowego produktu za lichym wynagrodzeniem. System taki był zwiastunem rodzących się zalążkw kapitalizmu. Powstały też i nas pierwsze manufaktury, produkujące sukno, drut, broń itp. W hutach żelaza i szkła oraz papierniach pracowało po kilku, a nawet kilkunastu ludzi; stosowana w tych zakładach technika stała na wysokim poziomie (pierwsze wysokie piece). Niektrzy mieszczanie interesowali się grnictwem, lokowali kapitały w czynne kopalnie lub prowadzili poszukiwania nowych złż kruszcw. Inwestycje grnicze były bardzo rozwinięte, budowano na przykład machiny służące do odciągania wody z kopalni, specjalne sztolnie.

Szczeglnie pomyślnie rozwijały się miasta położone nad spławnymi rzekami. Ich dobrobyt wiązał się głwnie z transportem zboża i innych płodw folwarcznych do portw morskich. Do ośrodkw rozwijających się na głwnym wiślanym szlaku należały obok Warszawy Sandomierz, Kazimierz Dolny, Płock i Włocławek. Stare spichrze i piękne kamieniczki w renesansowym stylu świadczą do dziś o zamożności wczesnych kupcw.

Najbogatsze miasto Rzeczypospolitej szlacheckiej to oczywiście głwny port eksportowo-importowy, Gdańsk. Włoch Ruggieri, ktry tu zawędrował w II poł. XVI w., tak pisał: W miesiącu sierpniu odbywa się tu wielki jarmark, od św. Dominika 14 dni i dłużej trwający, na ktry zbierają się Niemcy, Francuzi, Flamandy, Anglicy, Hiszpanie, Portugalczycy i wtedy zawija do portu przeszło 400 okrętw naładowanych winem francuskim i hiszpańskim, jedwabiem, oliwą, cytrynami, konfiturami i innymi płodami hiszpańskimi, korzeniami portugalskimi, cyną i suknem angielskim. Zastają w Gdańsku magazyny pełne pszenicy, żyta i innego zboża, lnu, konopi, wosku, miodu, potażu, drzewa do budowy, solonej wołowiny i innych drobniejszych rzeczy, ktrymi kupcy rozładowane swoje okręty na powrt ładują, co się odbywa w pierwszych 8 dniach jarmarku, a w ostatnich 8 i przez cały rok przybywają do tego miasta nie tyko kupcy krajowi, ale i wiele innych osb dla zaopatrzenia swych sklepw i domw w wino, sukna, korzenie i inne potrzebne rzeczy. Zboże zaś i inne płody zbywające od potrzeb krajowych spływają do Gdańska na wiosnę i przedają hurtem kupcom gdańskim, ktrzy składają je w swych magazynach na następny jarmark, a że oni tylko sami mogą prowadzić ten handel, są niezmiernie bogaci i nie masz miasta, z ktrego krl polski mgł mieć więcej pieniędzy

Patrycjat naszych wielkich miast naśladował tryb życia ‘szlachetnie urodzonych .Kamienice zamożnych kupcw Gdańska, Warszawy czy Krakowa, kryły w swych wnętrzach obszerne, wielopokojowe mieszkania, urządzone nierzadko z dużym przepychem. Wiele z nich posiadało już pewne urządzenia sanitarne, na przykład wmurowane kadzie do kąpieli w specjalnych komrkach- prototyp łazienki. Bogate renesansowe meble, obrazy na ścianach, naczynia z cyny i srebra, kilimy i dywany stanowiły wyposażenie izb mieszkalnych. Inwentarze mieszczańskie z reguły wspominają o kaflowych piecach i szklanych szybach w oknach, wymieniają też dużą ilość pościeli, bielizny osobistej (m.in. ręczniki, chustki do nosa) i stołowej (serwety, obrusy itp.). odzież mieszczańska kształtowała się w niektrych ośrodkach, na przykład na Pomorzu pod silnymi wpływami strojw zachodnich (niemieckiego i hiszpańskiego), w innych mieszczanie naśladowali po prostu modę szlachecką. Mimo ustaw antyzbytkowych nawet posplstwo miejskie stroiło się w kosztowne materie i biżuterię tek, iż było trudno odrżnić pana od szaraka.

Ostatecznie więc XVI wiek sprawia jeszcze wrażenie okresu promieniejącego dobrobytem i pomyślnością. Nikt ze wspłczesnych nie zdawał sobie jasno sprawy, że te rumieńce są sztuczne, że nastawienie całej gospodarki na wywz zboża i surowcw jest na dłuższą metę zgubne. Nasz bilans handlowy był wtedy dodatni, do kraju płynęło wartkim strumieniem złoto, szlachta się bogaciła, w miastach panowało ożywienie. Na tym właśnie dobrobycie i ożywieniu, choć spoczywały one na bardzo kruchych i nietrwałych podstawach, rozkwitło wspaniałe zjawisko polskiego renesansu.






Przykadowe prace

Analiza i interpretacja "Dom Wielkiego Człowieka" Wisławy Szymborskiej.

Analiza i interpretacja "Dom Wielkiego Człowieka" Wisławy Szymborskiej. Wiersz Wisławy Szymborskiej Dom wielkiego człowieka jest charakterystycznym dla poezji wspłczesnej – wierszem wolnym. Autorka porusza w nim tematykę przemian kulturowych jakie zaszły w II połowie XX w . Podmiot ...

List Motywacyjny

List Motywacyjny Gdańsk, 22.05.2005 r. Imię i nazwisko: Krystyna Krzwewska Adres zamieszkania: ul. Bołkowskiego 1C/1 80-423 Gdańsk tel. dom.: (088) 344 02 99 Krzysztof Pieliński tel. kom.: 0667 867 236 Stadnina koni MIKOR e-mail: kkrzwewska@wp.pl ul. Polaszek 14 56-784 Wars...

Przyczyny wędrwek ptakw

Przyczyny wędrwek ptakw Ptaki dzielimy na osiadłe-pozostające na danym terenie przez cały rok i zmieniające miejsce pobytu tylko w granicach rewiru żerowania oraz wędrowne, ktre przemieszczają się okresowo z jednego terenu na inny. Przyczyną wędrwek ptakw jest po...

Polska moich marzeń i moich możliwości.

Polska moich marzeń i moich możliwości. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za dalsze losy Polski. Każdy, kto poczuwa się do tego obowiązku, pragnie, aby w Polsce było lepiej, zarwno pod względem gospodarczym, jak i kulturalno – oświatowym. Ostanie lata dla naszego kraju by...

Ściąga z ekonomii do 4 kl.

Ściąga z ekonomii do 4 kl. Pojeci i struktura majątku podmiotu gosporarczego Majatek podmiotu gospodarczego stanowia srodki materialne i niematerialne umożliwiajace prowadzenie dzialalnosci. Majatek dzielimy na M trwaly: wartosci niematerialne i prawne, rzeczowy majatek trwaly, finansowy majatek trwaly, nal...

"Pełnia życia według Fausta - czy Faust zasłużył na Zbawienie?"

"Pełnia życia według Fausta - czy Faust zasłużył na Zbawienie?" Czy Faust zasłużył na Zbawienie? Jak odpowiedzieć na takowe pytanie? Aby mc zagłębić się w tak trudny a zarazem fascynujący temat, należy w pierwszej kolejności uzmysłowić...

Polityka Rosji wobec Rzeczypospolitej w XVIII wieku

Polityka Rosji wobec Rzeczypospolitej w XVIII wieku Bogactwo i siła militarna nie zawsze idą w parze. W XVIII w. bogactwa gromadziły się w zachodniej Europie, a siły militarne rosły we wschodniej części kontynentu. Punkt ciężkości politycznej wagi stopniowo przesuwał si...

Przeszkody małżeńskie

Przeszkody małżeńskie PRZESZKODY MAŁŻEŃSKIE WEDŁUG KODEKSU PRAWA KANONICZNEGO 1. Małżeństwo może zostać nieważnie zawarte z powodu jakiejś przeszkody tzw. zrywającej: Kanony 1089-1084 – kodeksu kanonicznego Z uwagi na pochodzenie wyr&...

Zobacz wszystkie

Nawigacja

Tagi

studia szkoa streszczenie notatka ciga referat wypracowanie biografia opis praca dyplomowa opracowania test liceum matura ksika

Prawa

Do g?ry